Odpowiedź na „Osoby wpływające na Instagram doprowadzają luksusowe hotele do szaleństwa”

Oryginalny post:

Oto moja odpowiedź na „Instagramy wpływające na szalone luksusowe hotele” autorstwa Taylora Lorenza z The Atlantic. Kiedy moja odpowiedź osiągnęła 1000 słów (5-minutowy odczyt - teraz 6 minut), wiedziałem, że muszę opowiedzieć własną historię. Zamierzałem pisać o influencer marketingu od kwietnia, kiedy kilka razy w tygodniu publikowałem w Medium, ale dopóki nie przeczytałem historii Taylora, słowa do mnie nie dotarły. Potem przeczytałem jej historię i tak zrobili.

Wszystko, co tu dodałem, to zdjęcia (niezbędne do opowiadania), kilka notatek w nawiasach, jeden dodatkowy akapit i wstęp powyżej.

[Edytowane w celu dodania biografii dla kontekstu: chociaż moja biografia w profilu średnim wspomina tylko o moim coachingu ADHD, mam wiarygodność w marketingu i mediach społecznościowych. Od połowy lat 90. jestem zaangażowany w społeczności internetowe i media społecznościowe. Uważam się za eksperta od mediów społecznościowych. Od wielu lat zarządzam mediami społecznościowymi dla innych ludzi. Swoją działalność coachingową stworzyłem, pracując jako menedżer ds. Mediów społecznościowych w dużej instytucji finansowej. Będę kontynuował pracę w niepełnym wymiarze godzin, w pełnym wymiarze godzin i / lub jako wolny strzelec, gdy będę kontynuował rozwój firmy. Mam także stopień naukowy (Bachelor of Arts, Honours) w zakresie komunikacji masowej.]

„Osoba robiąca zdjęcie na Instagramie na iPhonie swojego jedzenia” autorstwa Igora Miske w Unsplash

Mam tu tyle myśli [do wspomnianego wyżej artykułu], z obu stron relacji z influencerami. Przepraszam za długość, która jest samą długością słupka. Omówię to bardziej szczegółowo w kontekście artykułu:

Linh powiedziała, że ​​podczas gdy hotele wciąż próbują obliczyć zwrot z pracy z wpływowymi…

Przeraża mnie myśl, że ludzie mówią o „marketingu wpływowym”, jakby to była nowa rzecz, i że biznes „wciąż próbuje to rozgryźć”. Czy nie ma już kilku książek, artykułów i przewodników na ten temat? Marketing wpływowy istniał przed Instagramem, a jednak „influencer” stał się synonimem „Instagram”. Osoby wpływające na Bloggera są nadal aktywne. Najlepsze nisze dla wpływowych blogerów (moim zdaniem): technika, jedzenie, mamusi blogerzy / rodzicielstwo, biznes, finanse.

Powód, dla którego umieszczam ten komentarz na początku mojego komentarza, mimo że cytat pojawił się głębiej w tym artykule, jest następujący: wiele lat temu byłem blogerem kulinarnym i uważano mnie za wpływowego / ambasadora - jedną ze stron związku wpływowego. To było przed Instagramem. Też tweetowałem i korzystałem z kanałów mediów społecznościowych w miarę ich powstawania (ale nie Snapchata). Pracowałem zarówno z firmami PR, które do mnie dotarły, jak i bezpośrednio z właścicielami firm.

Zasięg wpływów nigdy nie był doskonały. Moje liczby nie były szczególnie wysokie, a jednak dostałem zaproszenia na wydarzenia i oferty darmowego produktu. Zaakceptowałem oferty zgodne z moimi wartościami, a resztę odrzuciłem. Ponieważ moje liczby były niższe niż innych ludzi, upewniłem się, że moja jakość jest wysoka i że wybrałem inną perspektywę, aby się wyróżnić. Na przykład kiedyś byłem na pokazie mleka ryżowego, a potem pisałem o zaletach i wadach ryżu z punktu widzenia żywienia. W końcu mój blog kulinarny koncentruje się na żywieniu, a moje pragnienie odróżnienia się od innych blogerów kulinarnych (abyśmy wszyscy nie pisali tego samego) jest jednym z powodów. Ludzie od czasu do czasu wspominają mi o moim blogu o jedzeniu, a kilka lat temu wycofałem się z niego.

Mamy dość surowy proces - powiedział Jones. „Patrzymy na zaangażowanie bardziej niż cokolwiek innego… Musimy odfiltrować osoby wpływowe, które w zasadzie kupiły boty. W dzisiejszych czasach jest ich dużo.

TAK. Mój małżonek jest właścicielem restauracji, która jest drugą stroną relacji wpływowych, w którą jestem zaangażowany. „Wpływowy” z 10 000 obserwujących raz wyrzucił go na Instagram, po tym jak zadzwonił do restauracji i zagroził, ponieważ mój małżonek nie chciał zapewnić zwrot pieniędzy za jedzenie, które niezadowolony klient zamówił w firmie kurierskiej. Jedzenie zawsze opuszcza restaurację w idealnym stanie - nawet w pojemniku termicznym, dopóki nie zostanie odebrane, nawet gorące - ale czasami kierowca przepycha jedzenie lub gorzej. Zespół kuchenny spojrzał na to. Na ich końcu wszystko było w porządku.

Kiedy prowadziliśmy konto osoby wpływającej za pomocą kilku narzędzi internetowych, wszyscy ocenili, że co najmniej 63% obserwujących nie było rzeczywistych (co wskazuje na „kupione boty”).

Zamiast zwrotu, mój małżonek zaoferował bezpłatny posiłek, na który klient skarżył się na stronie z recenzjami. Ta krótka historia ilustruje również poczucie uprawnień niektórych osób.

To konto „influencer” było również kontem „hashtag do reposted”, z bardzo małą ilością oryginalnej treści. Teraz uważam na tych, a także na każdego „wpływowego”, który nie umieści swojego nazwiska w swoim profilu. Anonimowe konta z dużą liczbą obserwujących podnoszą czerwone flagi. W wielowiekowej praktyce publikowania w Internecie ludzie zawsze byli anonimowi i srali. Zawsze przypomina mi linijkę Jay & Silent Bob Strike Back: „Po to jest internet; oczernianie ludzi anonimowo. ” Czasami anonimowość jest używana na dobre, ale w tych przypadkach, w których nie jest, zachowuje przywilej anonimowości dla wszystkich.

Bedwani powiedział, że niezwykle ważne jest, aby hotele ustalały wyraźne warunki w swoich umowach z wpływowymi osobami. „Znam dużą markę, która otworzyła się i poleciała samolotem pełnym wpływowych osób” - powiedział. „Trzy czwarte z nich nawet nie opublikowało. To był poważny błąd ich zespołu. ”

Tu przydają się umowy. Kiedyś jako „osoba wpływowa” uważano, że w złym guście nalega się na stanowisko, ale teraz jest to konieczne ze względu na liczbę osób, które z niego korzystają.

„Jeśli pozwolę ci zostać w zamian za funkcję w filmie, kto zapłaci pracownikom, którzy się tobą opiekują? Kto zapłaci sprzątaczkom, które sprzątają twój pokój? … Kto zapłaci za światło i ciepło, które wykorzystujesz podczas pobytu? Może powinienem powiedzieć moim pracownikom, że pojawią się w twoim filmie zamiast otrzymania zapłaty za pracę wykonaną podczas Twojego pobytu? ”

Absolutnie. Nikt z doświadczeniem nie powinien pracować za darmo pod pretekstem „ujawnienia”, więc dlaczego firma? Kto pokryje te koszty hotelu? Mogą być częścią budżetu marketingowego, ale generalnie koszty personelu i mediów nie są. Każdemu należy przyznać sprawiedliwą rekompensatę za czas i wysiłek, który poświęcają na swoją pracę i związane z tym koszty.

Mój małżonek zjadł jedną (bezpłatną) kolację wpływową na Instagramie w swojej restauracji. Zostało to zorganizowane przez kogoś, kto weryfikuje osoby wpływowe na zaręczyny. To jest świetne w teorii. Jednak,

1. Większość wpływowych osób pochodziła z przedmieść. Ludzie z przedmieść nie jeżdżą do miasta, aby zjeść, więc raczej nie wrócą. Restauracja jest na tyle blisko ich domu, że nie uważa się jej za „podróż” i jest zbyt daleko, by odwiedzić tylko na kolację. Ponadto mają inne restauracje do odwiedzenia dla wpływowych kolacji.

2. Mówię to od lat: fakt, że dana osoba klika „lubię” lub odpowiada komentarzem, nie oznacza, że ​​zamierza kupić.

3. Wreszcie wiele polubień i komentarzy, które otrzymały te posty na Instagramie, pochodziły z daleka. Odpowiedziałem (z konta na Instagramie w restauracji) na każdy komentarz do każdego wpisu wpływowego. Miejscowi otrzymali odpowiedź: „Dzięki, przyjdź i zobacz nas w każdej chwili”. Mieszkańcy Nowego Jorku otrzymali odpowiedzi takie jak: „Dzięki! Toronto jest godzinnym lotem z Nowego Jorku. Przyjdź na wizytę! ” Międzynarodowi komentatorzy dostali coś takiego: „Dzięki! Dodaj to zdjęcie do zakładek, aby mieć pewność, że jeśli kiedykolwiek będziesz w Toronto, pamiętaj, aby nas odwiedzić. ” Wegetarianka spoza miasta pozytywnie skomentowała zdjęcie mięsa, a ja powiedziałam do niej coś w stylu: „Mamy opcje wegetariańskie i możemy polecić inne restauracje”. Zaproponowałem, że przedstawię zalecenia wielu osobom spoza miasta, aby dodać wartość i sprawić, by poczuli się mile widziani.

Tylko dwóch wpływowych powróciło. Jeden przyniósł grupę ludzi i nie dał napiwku.

Inny „influencer” skontaktował się za pośrednictwem bezpośredniej wiadomości i powiedział, że chętnie odwiedziłby brunch. Nie wspominał o „darmowym posiłku”, ale czułem, że to sugerowane. Moja odpowiedź brzmiała: „Bardzo chcielibyśmy cię mieć. Nasze dania główne kosztują 20 USD, a bufet składający się z wielu dań jest wliczony w cenę. ” Nie ma dla ciebie darmowego jedzenia, kolego, ale możesz płacić za jedzenie, a następnie dzielić się nim, jak każdy inny użytkownik.

Najlepsze powtarzalne interesy i wpływ, jaki otrzymujemy, pochodzą od ludzi, którzy płacą, aby tam być, nawet jeśli jest to wydarzenie „prywatne, ekskluzywne, poza menu”. To tak, jakby pojęcie „darmowy” czyni go mniej wartościowym.